- Lu, w co była przebrana Pola na balu?
- W glustę.
- W gruszkę?! - Nie dowierzam.
- Tac! - Śmieje się Lu.
Wieczorem sprawdzam nadesłane zdjęcia. A tam Pola-wróżka. Choć jej mama przebrała ją za motylka.
Ciekawe jak dzieci interpretowały strój Lu?
Bo to był pies.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz