Lu się smuci, Em gada z psem
W sklepie Lu zobaczyła domek dla księżniczki. W domu bardzo przeżywała, że jej go nie kupiłam. Nie pomagały moje tłumaczenia i przez całe popołudnie co chwila mi o tym przypominała. W końcu wieczorem powiedziała:
- Jestem zła i smutna, ze mi tedo domtu nie tupiłaś.
- Oj, chodź, to cię przytulę.
I ją przytulam. Po chwili Lu:
- Ale to nie pomaga...
 |
| Lu nadąsana... |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz