14 listopada 2013

jedziemy do szpitala...

Tak było: trzy lata temu...
Dziś znów jedziemy po południu do szpitala, znów niemal 10 dni po terminie. 
Wczoraj było w domu sprzątanie, odkurzanie, podłóg mycie. Obiad się gotował i dwa słoiki z dynią zapeklowane. I jeszcze dodatkowy wypad do sklepu. Przeszliśmy też inspekcję gazownika, elektryka i kominiarza. Serio! Nic nie pomogło... 
Więc dziś nasmażę rodzince kotletów i jedziemy do szpitala. 
Emilko Zuzko Nino Jagodo Zosiu- czekamy na Ciebie! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz