Dziś wieczorem Luśka niespodzianie posmutniała, oczka jej poczerwieniały i przyszła się przytulić. Chciała, żeby tata wrócił do domu.
..........
W rozmowie z Wiki przez Skype Lu powiedziała, że tata jest w Korei, w pracy. Na co Wiki odparła:
- A praca mojego taty nazywa się praca.
A potem wszystkie trzy panny, razem z Misią, urządziły sobie skakanie przez Skypa.
Każdy rozmawia jak umie. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz