25 sierpnia 2012

Bałtyk, Bałtyk...

Tutaj za to były wieeelkie fale, miękki piasek, wymarzony wprost plac zabaw, na który Lu wychodziła wprost z łóżka.
Nieco plażowania, wycieczka na Hel (zawsze chciałam!), lody i kaszubskie gofry, takie specjalne, pycha!
I tylko czas minął za szybko, jak to bywa w dobrym towarzystwie. :) I Lu zbyt szybko brudziła wszelkie spodenki, które jej rano założyłam. ..
A po powrocie babcia powiedziała, że urosła i wydoroślała. 












 




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz