W salonie na stole niedojedzone 3 kulki winogron. Zmęczona porządkami i obiadem padam na kanapę i połykam winogrona. Córka idzie za mną. Patrzy w pusty talerzyk. Bierze pusty talerzyk do ręki, pokazuje mi.
- Mama, toś źad dlona mi!
- No... E... Echm... Ja ci zjadłam. Przepraszam. Umyję ci jeszcze, jak chcesz.
Cisza.
Wchodzi Babcia.
- Baba! Mama źadła dlona mi!
No dobra, jest mi wstyd...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz