24 lipca 2012

Musimy podzielić się babcią, czyli Luizy dylematy.

Z racji wakacji babcia ma dwoje wnucząt pod opieką. Otóż Bebe śpi u nas dwie noce, potem Lu ma spać u cioci. Pierwszy raz poza domem bez mamy na całą noc. Wynikają z tego różnego rodzaju dylematy. I powody do łez, oczywiście. 
- Lu, pojedziesz do cioci z babcią? Będziesz się bawić z Bebe, chcesz?
- Nie!
- Ale będziesz się super bawić, zobaczysz. 
- Nie! Mała jestem! - prawie płacze.
No fakt. 
Do akcji wkracza ciocia.
Roztacza przed Lu wspaniałą perspektywę różnorakich ekscytujących zabaw i zajęć. 
- Pójdziesz z pieskiem na spacer, może odwiedzi cię Julka i się pobawicie, albo pójdziemy do Julki! Wiesz ile ona ma fajnych zabawek? I możesz wziąć konewkę, będziemy podlewać kwiaty w ogrodzie. I możesz taplać się w wodzie w ogródku. Chcesz? Będzie super...
Widać, że Lu słucha. Słucha i mięknie. Wreszcie schodzi mi z kolan.
- Gdzie idziesz?
- Pakować. Lu dziedzie cioci (jedzie do cioci). 
- Ale Lulu, to dopiero pojutrze. Dziś jeszcze zostaniesz w domu. 
- Nie, cioci!
- To za dwa dni. Pojedziesz, ale później. 
- Ciem cioci. 
Płacz. 
No i masz, jak to mawia babcia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz