23 września 2011

w ostatnią niedzielę lata...


Bawiliśmy się z Misią i Wiki. Piękne chrzciny, mimo katarku... :) 
Największe brawa dla Oskara, który zebrał największą ilość buziaków od wszystkich obecnych kobitek, mniejszych i większych... Brawa za cierpliwość do płci pięknej, oczywiście. 



A jutro zaczyna się pierwszy weekend tej jesieni. A ja nadal nie mogę się z tym pogodzić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz