Bawiliśmy się z Misią i Wiki. Piękne chrzciny, mimo katarku... :)
Największe brawa dla Oskara, który zebrał największą ilość buziaków od wszystkich obecnych kobitek, mniejszych i większych... Brawa za cierpliwość do płci pięknej, oczywiście. A jutro zaczyna się pierwszy weekend tej jesieni. A ja nadal nie mogę się z tym pogodzić...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz