24 maja 2011

co można robić w Kazimierzu?

bujać się w siatce
sprawdzać jak urosły wąsy Dziadka
zapewnić Babci odrobinę czułości
ucałować...
sprawdzić jeszcze raz te wąsy... bo chyba jednak urosły...
urwać łebki kilku bratkom
pozachwycać się!
uciekać! leje!
pozbierać kwiatki w Dziadkiem.
Tak właśnie Kropka poznaje świat ze swoimi Dziadkami.

***   ***   ***   ***
W drodze powrotnej Lu dostała gorączki i musieliśmy w domu dać lekarstwo. Następnego dnia niespodzianka: widać już dwie górne jedynki! Lu poczuła się lepiej i zasiadła za kierownicą swojego rowerka. Jednak obserwacja Kropki trwa, czasami trzeba smarować dziąsełka, czasami przytulać, lulać... 
Przed samym wyjazdem miałyśmy już jedną noc bez karmienia. A tu znowu trzeba mleczko serwować, na ukojenie i ku pocieszeniu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz