Jeden tydzień wakacji spędziłyśmy z Kropką u Babci Kazi. Istna sielanka!
Nie ma jak u Babci! Te pyszne obiadki... Co tu gotować, gdy nie można jeść białka i glutenu? Odpadają pyszne szarlotki, pieczenie i sosy, świeże bułeczki... Babcia Kazia dwoiła się i troiła...Zwykła, sucha drożdżówka bezglutenowa, którą upolowała na mieście okazała się pyszną niespodzianką!
Dzięki babci wypoczęłyśmy i mogłyśmy robić tysiące ciekawych rzeczy. Na przykład ćwiczyłyśmy leżenie na brzuszku
Kropka nauczyła się gryźć piąstkę.
Puszczała banieczki.
Zaczęła liczyć paluszki.Spała.
I była na wakacjach nad jeziorem. Tylko godzinę, bo było za gorąco, ale zawsze to coś... Były też kwiaty od Dziadka Jurka z okazji skończonych 2 miesięcy i wizyta cioć i wujka...
Z babcią mogłyśmy z Kropką więcej wypoczywać, relaksować się i bawić... Fajne były wakacje!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz