21 czerwca 2010

To już miesiąc!

Ale się działo ostatnio! Nic, tylko liczenie kupek, mycie pupy i smarowanie pośladków... Pochłonęłynas sprawy pieluchowe. Luizka postanowiła pobić rekord świata w ilości kupek zrobionych w pierwszym miesiącu życia. Jej wynik to ponad 300! 
Bidulka ma taką czerwoną pupę, że z odsieczą przyszła Pani Doktor - dostałyśmy maść i probiotyki. Dodatkowo, eliminacja wszelkich produktów mlecznych lub pokarmów zawierających mleko z diety mamy. Oczywiście, natychmiast zachciało mi się owsianki na mleku, lodów, biszkoptów, czekolady i czego tam jeszcze... Trudno, może w zamian dostanę więcej uśmiechów od mojej malej potworki :)
A malutka skończyła w ten weekend miesiąc i z tej okazji odwiedziły nas obie babcie i dziadek. Był pyszny obiadek i deserek, spacer z babciami, bujanie i kołysanie... I ciastko z bitą śmietaną i truskawkami... Babcie i dziadek nas rozpieszczają na całego!
A Luizka potrafi już uśmiechać się świadomie, rozmawiać rączkami i pojedynczymi dźwiękami (np "ggg", "aaa") i potrafi patrzeć rozmówcy w oczy przez dłuższy czas. Jest bardzo towarzyska, raczej nie lubi być sama, woli przebywać z kimś, najlepiej na rękach. Potrafi się zniecierpliwić jeśli przez dłuższy czas nic się nie dzieje. A, i waży już 4,300! Odkładamy po kolei kolejne zbyt ciasne śpioszki...

2 komentarze: