13 czerwca 2010

Przegląd tygodnia

Króciutko będzie, bo zmęczenie daje o sobie znać... 
Kropeczka nasza już pęcznieje jak pączuś. Nawet paluszki robią się pulchniutkie a na rączkach pojawiły się słodkie dołeczki! No i jakaś cięższa się zrobiła i większa. Mimo wszystko ciocia Agata, która nas dzisiaj odwiedziła wykrzyknęła w zachwycie nad naszą śpiącą córcią: "Jaka ona malutka!"
Ciocia zaliczyła dziś egzaminy, powoziła Kropkę po osiedlu, poopowiadała o swoich pomysłach na biznes (trzymamy kciuki) i pojechała z powrotem na Śląsk. A, jeszcze przywiozła super modną tunikę z nadrukiem zebry i szorty do kompletu. Kochana ciocia! 
Po wyjeździe cioci Kropeczka pogadała sobie z mamą na przewijaku. Nie wiem w którym momencie życia dzieci zaczynają bardziej świadomie kontrolować mimikę twarzy, ale mogłabym przysiąc, że Luizka po raz pierwszy świadomie posłała mi uśmiech. Poza tym, reaguje, gdy z nią "rozmawiam" za pomocą jej własnych wyrazów - "me", "ne" i "aaaa..." Patrzy z uwagą i otwiera buzię, jakby chciała odpowiedzieć.
Dziś dowiedziałam się, że podstawowe odruchy noworodka,takie jak mocny chwyt, "chodzenie", pełzanie pochodzą z najbardziej pierwotnej części mózgu. Odruchy te zanikają około 2-3 miesiąca, aby potem dziecko mogło się tych czynności ponownie nauczyć, już świadomie, poprzez "młodszą" część mózgu. Podobno noworodki umieją również pływać w pierwszych tygodniach życia. To tak, jakby natura dała dziecku umiejętności, które pozwolą mu przetrwać pierwsze dni życia. Fascynujące.

1 komentarz:

  1. och jej...cudnie czyta się te mamine słówka o córeczce...

    uściski od cioci Małgosi...
    może jakiś spacerek niedługo?

    OdpowiedzUsuń