20 września 2015

co mówi Em

Emka pakuje się do samochodu z misiem. Pytam:
- Jedziesz z misiem?
- Tak! - odpowiada. 
- A jak Luiza będzie chciała, to dasz jej się pobawić tym misiem?
Emka myśli. Myśli... I wreszcie:
- Oda?

No, ręczyć nie mogę, chyba odda...

***     ***     ***     ***     ***     ***     ***      ***

W sobotni poranek Emka ładuje nam się do łóżka. Za chwilę dołącza Lusia. 
- Moja mama! - Woła Em. 
- Moja mama! - Woła Lu. 
- Masz tatę! - Woła Em. 

***     ***     ***     ***     ***     ***     ***      ***

Maluję pokój Emki na szaro, w białe chmurki. Em wchodzi do pokoju akurat jak zamalowałam już prawie wszystkie rogi. Patrzy i oznajmia:
- Ble, mama, ble! Bleee!! Bydko! Umyć, umyć!!! 

I co mam robić? Malować dalej?

***     ***     ***     ***     ***     ***     ***      ***

Ściana pomalowana. Pokój sprzątnięty. Wszystko zaakceptowane (choć w trakcie malowania były jeszcze postulaty aby pomalować ścianę w "Babi", czyli Barbie). Emka leży wieczorem pod chmurkami i zauważa, że niektóre znajdują się za łóżkiem. Zrywa się. 
- Mama! Muka! Muka! Tu! Padła! Mama! Wymij! 
- Ja nie potrafię wyjąć tej chmurki, ona jest tam nisko namalowana. Jej się nie da wyjąć. 
- Tata wymie!
Oznajmia i kładzie się spać. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz