Koniki to Luśki bzik. Do niedawna głównie koniki Pony. Za sprawą reklam odkryła jednak koniki Filly. Dziś kupiłyśmy jednego w sklepie. Lu "czyta" informacje na opakowaniu.
- Mamo, a jac ten tonit się nazywa?
- Filly.
- A ten? - pokazuje na inny obrazek.
- Też Filly. One się tak wszystkie nazywają.
- A! - ze zrozumieniem. - One mają tac na nazwisto!
No tak. Jak w rodzinie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz