sobota z przyjaciółką
To były tylko dwie godziny zabawy, ale w tym czasie dziewczyny zdążyły pobawić się w mamy, poganiać, pobawić się w restaurację. Pola cztery razy przebrała sukienkę. Był też czas na odrobinę nudy. Potem przedstawienie wokalno-taneczne i malowanie.
Jak wychodziłyśmy, Pola szła spać, zmęczona.
Lu stwierdziła, że szkoda, że tak szybko się skończyło, więc, mimo deszczu, jeszcze poszłyśmy na spacer do parku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz