27 marca 2014

... i nic się nie dzieje...

Każdego dnia Luiza sprawdza jak tam sprawy w naszym domu. Wygląda to zawsze tak samo. 
- Mamo, byłam na chwilę w tuchni i splawdzałam cy nic się nie dzieje. I nic się nie dzieje. 
Albo:
- Byłam psed chwilą w sypialni i splawdzałam cy nic się nie dzieje. I nic się nie dzieje. 
Ostatnio przyłapałam ją jak zamyka szklaną witrynkę, której generalnie nie wolno jej otwierać. Zmieszała się i powiedziała:
- Wies mamo, splawdzałam cy te kieliski się nie stłukły. I nie stłukły się. 
Uf! Co za ulga!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz