- Lu, śniło Ci się coś fajnego dzisiaj?
- Tac! Zoo! (Czyli jak co noc..;)
- O! I co tam było w tym zoo?
- Zebly... yyy... i lewy!
***** ***** ***** ***** ***** *****
- Nasza Emilka ma nóżki jak laleczka, zobacz Lu...
- No, jac lalecta!
- Tylko jest trochę za ciężka jest Emilka na laleczkę...
- No... Baldziej pasuje na zabeltę, a nie lalectę.
- Tylko że Emilka nie ma pasków jak zeberka.
- No to pasuje na ... eee... trowę!
***** ***** ***** ***** ***** *****
Lu w przypływie szczodrości:
- Emilta ma tatą zabawtę pscółtę. I ja mam jesce dla niej w sypialni duzo innych tlamotów!
(wyjaśniam: klamoty = graty, rupiecie)
***** ***** ***** ***** ***** *****
Pierniczki świąteczne robiłyśmy z prędkością światła, bo nam nasza "trowa" cały czas przeszkadzała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz