4 września 2013

Lu idzie do przedszkola

Z wielką radością, zapałem i chęcią Lu poszła do przedszkola. 
W pierwszy dzień z Tatą. 
W drugi dzień gotowała na placu zabaw zupę i obdzielała nią inne mamy. 
W trzeci dzień nie chciała wracać do domu. 
W szatni daje szybkiego buziaka, bo śpieszno jej na salę do dzieci.
Ale wczoraj po drzemce były łzy. Kryzys? Dziś poszła z chęcią, wziąwszy swojego pieska Tifo ze sobą. 
Opowiada nam jak jest. Wczoraj tata pytał:
- Lu, wszystkie dzieci spały dziś w przedszkolu?
- Nie, nie wsystie. Ale wsystie spały. 
- Hm... A co robiły dzieci, które nie spały? - Drąży tata. 
- Spały!  


 



3 komentarze:

  1. ech ech...jak te dzieci szybko rosną...

    jestem fanką rozmów z córką...tym bardziej, że u nas trzeci synek :-)

    czekamy na wieści o siostrzyczce Lu...

    OdpowiedzUsuń
  2. na siostrzyczkę jeszcze trochę poczekamy... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...a Wam gratulujemy powiększenia drużyny! Gosia, te chłopaki to Cię powinny niedługo na rękach nosić. :)

    OdpowiedzUsuń