14 sierpnia 2013

mazurskie rozmowy z córką

Mazurskie wieczory potrafią być chłodne. Lu-opiekunka dba o mamę. Przykrywa mnie kocem.
- Zimno ci? To cię psyklam.

*****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Lu, patrząc zamyślona na werandę domku obok, na której przy wieczornym stole siedzą nasi wakacyjni sąsiedzi:
- Swieci się tam światło. Cała lodzina jest. Na pewno są tam jakieś dziecta. 

 *****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Na Mazurach był kotek. Lu spędzała całe godziny ścigając kotka, a potem głaskając go. Jednak podczas pierwszych dni kotek nie dał się tak łatwo głaskać. Lu skwitowała to krótko:
- Nie dał się podłastać ten tocet. Tlępował się, dziti był.
(wymowa 'K' nadal sprawia Lu nieco kłopotu...)

*****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Lu wieczorem:
- Słyseliście? Toś tsycył!

*****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Tata uczył Luśkę naszego wakacyjnego adresu. 
- Lu, pamiętaj, gdybyś się zgubiła, to mów, że jesteśmy w domku numer 23. 
Na drugi dzień sprawdzian - przypomnienie:
- Lulu, pamiętasz jaki numer ma domek, w którym mieszkamy?
- Tsydzieści glosy!

 *****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

W lesie zbieraliśmy jagody. Tata odłączał się co chwilę w poszukiwaniu grzybów, co martwiło Luizkę.
- Dzie ten tata idzie? Psecies nie mozna daleto tu iść! Tu tyle ludzi i lowelów psecies!
Przysięgam, nie było żywej duszy w tym lesie!

 *****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Lu rozmawiała z babcią przez telefon. Proszę, żeby powiedziała w jakim domku mieszka. 
- W cetoladowym babsiu! Z dlewna!

*****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Lu bawiła się z tatą  ciasteczkami-zwierzakami. Tata próbuje złapać ciasteczko Lu, ta ucieka. Po chwili przystawia ciasteczko tacie pod nos i mówi:
- Jat sces, to mozes polizać!

*****   *****   *****   *****   *****   *****   *****

Zbierając jagody w lesie, Lu wkładała co drugą do buzi tłmacząc co jakiś czas:
- Musę sl.pawdzić cy nie są twaśne.
Albo:
- Musę splawdzić cy nie są za zadkie.
Czy wreszcie:
- Musę splawdzić cy nie są za chointowe...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz