- Mamo, pobaw się ze mną! Ja będę osłem, a ty będzies świnią...
Hm... Wchodzić w to, czy nie..?
***** ***** ***** ***** ***** *****
Bawimy się. Jestem świnią. Lu, jako osioł, sprzedaje warzywa. Świnia idzie na zakupy.
- Ośle, ma pan marchwewkę?
- Tac!
- Po ile ta marchewka?
- Cydzieści złotych.
- Oj, coś drogo u pana. A ma pan ziemniaczki?
- Tac!
- A po ile?
- Cydzieści zlotych.
- Ale tu u pana drogo.
- Bez zazaleń, świnio!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz