Lu widząc w serialu parę na łóżku:
- Pać baba, tochają sie!
Wyjaśniam: w niedzielne poranki Lu często wskakuje do naszego łóżka i wtedy wszyscy się całujemy, ściskamy i - kochamy! :)
*** *** *** *** *** ***
Lu lubi rozmawiać przez swój "telechon". Chodzi po pokoju z uchem przy słuchawce i rozmawia:
- No, no! Achachacha! No! A.. lobię... bawiem sie... A ćo ty lobiś? ... No! No! Achacha! Nie, nie ma tatusia. No! Hajny dzień mam. ... Achacha! (Śmiech jest teatralnie udawany)
Dziś Lu prosiła, abym wykonała rozmowę jej telechonem z babcią Zdzisią. Jak skończyłam, poprosiłam ją, aby zadzwoniła do dziadka, na co odparła:
- Nie źaltuj, nie źaltuj, mama!
Tonem pobłażliwym, dodam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz