6 listopada 2012

miłość i telechony

Lu widząc w serialu parę na łóżku:
- Pać baba, tochają sie! 
Wyjaśniam:  w niedzielne poranki Lu często wskakuje do naszego łóżka i wtedy wszyscy się całujemy, ściskamy i - kochamy! :) 
 

***     ***     ***     ***     ***     ***


Lu lubi rozmawiać przez swój "telechon". Chodzi po pokoju z uchem przy słuchawce i rozmawia:

- No, no! Achachacha! No! A.. lobię... bawiem sie... A ćo ty lobiś? ... No! No! Achacha! Nie, nie ma tatusia. No! Hajny dzień mam. ... Achacha! (Śmiech jest teatralnie udawany)

Dziś Lu prosiła, abym wykonała rozmowę jej telechonem z babcią Zdzisią. Jak skończyłam, poprosiłam ją, aby zadzwoniła do dziadka, na co odparła:
- Nie źaltuj, nie źaltuj, mama!
Tonem pobłażliwym, dodam.       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz