Lu mówi przez cały dzień. Nie mówi gdy śpi i gdy ogląda bajki. Czasem nie wiemy co mówi.
Mówi i mówi.
Doszliśmy do wniosku, że co pomyśli, to mówi. Mniej więcej tak:
"Mama a ja teś mam krema. O, ten mój jeśt! O ten! A tuly taty krem jeśt? A baby? Yyyy.... A zie Talol? (Koń o imieniu Karol). Hajny Talol jeśt. Ja lubim Talola. A ty... yyy.... a ty lubiś Talola? La la la! La la la! Mama! Basię źe mną! (baw sie) O! Tam! Mama! No chodź! O pokoju! (do pokoju) Obawki daj! (zabawki daj). A zie yyyy ...a zie .... yyyy... a zie babsia jeśt? Mama! Siusiu!"
I tak od rana, do wieczora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz