- Lulu, zabawki trzeba posprzątać przed kąpielą.
- Mama! Psiątaj!
*** *** *** *** ***
W kuchni, po obiedzie, pijemy w kuchni wodę. Ja, babcia, Lu.
- Pijemy! - Mówię
- Na dlowie! - Woła córka ma niewinna dwuletnia.
I kto ją tego nauczył? Zapytam jak każdy porządny rodzic.
*** *** *** *** ***
Pierzemy góry powakacyjnego prania. Lu towarzyszy mi w łazience. Nagle straciła równowagę i zatoczyła się.
- Jej, Lu! Chyba piwo piłaś!
- Nie lubim piwa.
I po chwili:
- Tatuś lubi piwo!
No i kto ją tego... ?!
*** *** *** *** ***
Pierzemy, pierzemy po tych wakacjach... Lu porywa moją bluzkę i swoją pieluchę i stroi się przed lustrem. Zawiązuję jej pieluchę na głowie tak, że końcówki dyndają jej jak uszy królika. Gdy słyszy, że wygląda jak królik, zaczyna skakać po domu i kręcić głową.
- Mama! Mafam ufami!
Gdy wieczorem opowiadam tacie o Luśkowej niefortunnej wymowie, słucha i myśli. Wreszcie oświadcza:
- Macham uchami!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz