27 czerwca 2012

rozmowy z córką

Lu siedzi na nocniku i załatwia swoje sprawy. Ja siedzę obok i czekam. Wskazuje na moje kapcie. 
- Mamo, to to? (niespodzianka! znowu pyta co to!)
- Serduszko.
- To to? (bawimy się dalej) 
- Kwiatuszki. 
- To to? (yhm) 
- Drugie serduszko. 
Lu kręci w zachwycie głową:
- Hajne maś mama buty!
Sie wie! ;)

***     ***     ***     ***     ***     ***     ***

Lu leży na kanapie i pije wieczorną kaszę. Oglądamy mecz Portugalia - Hiszpania. Babcia głaszcze Kropę po główce. Ta zwraca się do mnie z żałosną miną. 
- Mamo! Baba tadza!
Baba! Nie przeszkadzaj! To ważny mecz!


PS.  I przegrała moja drużyna. Portugalia jedzie do domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz