W poniedziałek Lu dostała prezent niespodziankę z Częstochowy. Bardzo była podekscytowana. Z należytym przejęciem otwierała paczkę. A potem z należytym skupieniem się bawiła.
Dziękujemy!
Lu dostała również paczkę niespodziankę z Lublina. Wraz z paczką było kilka ekscytujących całusów od Filipa. Zabawa w berka (czyli "tretek") i husiu na huśtawce. Tylko mama zapomniała aparatu, aby uwiecznić te chwile...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz