Najlepsze zabawy są wtedy, gdy jest towarzystwo... A jeszcze lepiej jak gra muzyka. A konkretnie "ABC czterolatka". Można wtedy śpiewać, powtarzając ostanie wyrazy każdej linijki tekstu, można tańczyć i biegać. Najlepiej wychodzi piosenka "Listki", do której Babcia Dzidka pokazała choreografię. Od owego pamiętnego dnia Lu uszczęśliwia domowników swoim małym szoł, najczęściej angażując Bogu ducha winną widownię w swoje przedstawienie. Należy wtedy wymachiwać kolorową chusteczką, kręcić się dookoła i na koniec złożyć główkę na chustce i udawać śpiącego listka. Chętnych zapraszamy, wystawiamy ten kawałek kilka razy dziennie...
Tak na marginesie, słowo "listek", "liść" to słowa zakazane w naszym domu, chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego.
Inne ulubione zabawy to dom z koca, malowanie (ostatnio ręka się Lusi omsknęła tu i ówdzie na ścianę), herbatka dla lal i misiów z użyciem eleganckiego serwisu z pastelowego plastiku oraz, oczywiście, czytanie. A, i jest jeszcze zabawa w chowanego-ganianego, przy czym Lu pokazuje gdzie należy się schować i szybko ucieka. Trzeba na nią wtedy poczekać w kryjówce i jak nadbiegnie, to szybko wyskoczyć. Za każdym razem bardzo dobrze udaje zdziwioną i jest wniebowzięta.
A na zdjęciu poniżej można podziwiać uśmiech specjalnie do zdjęcia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz