Dziś pobieranie krwi na kolejne testy alergiczne. Lu dzielna, popłakała tylko chwilkę.
Później poszłyśmy poszaleć do Stu Pociech (Gosiu, dzięki Tobie :) i Lu mogła wyskakać swoje stresy. Co uwieczniłam, zamieszczam poniżej. Od czasu powrotu Lu zapowiada, że wróci do "Ziezi" (dzieci) "tatom!" (koniecznie z tatą)!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz