W piątkowe popołudnie spotkałyśmy się wreszcie z Krzysiem. To był baaaardzo przyjemny spacerek i miłe popołudnie. Przez cały czas woziłyśmy w wózku aparat i... zapomniałyśmy go użyć! Więc musimy się spotkać ponownie, aby to nadrobić. :)
Zamiast Krzysia wklejam więc zdjęcia Lu z tego dnia. Po drodze do domu zahaczyłyśmy o nasz ulubiony plac zabaw na sąsiednim osiedlu.
Zamiast Krzysia wklejam więc zdjęcia Lu z tego dnia. Po drodze do domu zahaczyłyśmy o nasz ulubiony plac zabaw na sąsiednim osiedlu.
Krzysiu, Mamo Krzysia! Pozdrawiamy Was serdecznie!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz