Zrobiłyśmy bardzo dużo rzeczy z okazji świąt, i nie tylko...
Zrobiłyśmy szalik.
Zrobiłyśmy porządki. Lu po raz pierwszy zdołała samodzielnie otworzyć szufladę. Jak widać, sprawiło jej to wieeeele radości.
W wolnych chwilach wykonałyśmy ozdoby świąteczne z masy solnej.
Kropka została mianowana asystentką Mikołaja i pakowała prezenty.
A potem już były święta. Najpierw w Lublinie, potem z babcią Dzidką w domu.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz