2 stycznia 2011

Święta, święta!

Zrobiłyśmy bardzo dużo rzeczy z okazji świąt, i nie tylko...
Zrobiłyśmy szalik.













Zrobiłyśmy porządki. Lu po raz pierwszy zdołała samodzielnie otworzyć szufladę. Jak widać, sprawiło jej to wieeeele radości. 
W wolnych chwilach wykonałyśmy ozdoby świąteczne z masy solnej.
Kropka została mianowana asystentką Mikołaja i pakowała prezenty.













A potem już były święta. Najpierw w Lublinie, potem z babcią Dzidką w domu. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz