19 października 2010

5 miesięcy

Huuraaa!
Dzisiaj skończyłam 5 miesięcy! Byłyśmy razem w pracy, całą wizytę Luizka przespała. Po południu była dynia i kichanie z pełną buzią. Teraz mama była w kropeczki. Żółte. 
Coraz większą radość sprawia Luizce kulanie się z boku na bok, obracanie się na brzuszek i potem na plecki (z pomocą, sama jeszcze nie potrafi). Umie już domagać się piosenek, "Gdzie strumyk płynie..." ostatnio jest na topie. Mamy już określony rytm dnia i tego się trzymamy. Wieczorem są marudy przed kąpielą, ale sama kąpiel to przyjemność. Później są marudy przy ubieraniu, ale potem, jak już Luizka jest kładziona do łóżka, jak mama okrywa kołderką, to już buzia się uśmiecha. Wiadomo, zaraz będzie mleczko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz