Wczoraj na śniadanie zjadłam jajko. Kropki pupa ma się jednak dobrze, jest zagojona, nie czerwona, zdrowa. Czyli jajka mogę jeść.
Swoją drogą to bardzo dziwne, że reakcja alergiczna uwidacznia się w postaci odparzonej (bardzo, bardzo odparzonej) pupy. I jeszcze do tego najmniejszy błąd w mojej diecie kończy się niemal natychmiastową reakcją ... Luśki pupy.
Jajko było pyszne! Po tylu tygodniach wyrzeczeń, jedzenia non-stop tych samych warzyw, suchego bezglutenowego chleba z wędliną lub miodem takie jajko to niebo w gębie! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz