17 sierpnia 2010

jajko

Wczoraj na śniadanie zjadłam jajko. Kropki pupa ma się jednak dobrze, jest zagojona, nie czerwona, zdrowa. Czyli jajka mogę jeść. 
Swoją drogą to bardzo dziwne, że reakcja alergiczna uwidacznia się w postaci odparzonej (bardzo, bardzo odparzonej) pupy. I jeszcze do tego najmniejszy błąd w mojej diecie kończy się niemal natychmiastową reakcją ... Luśki pupy.
Jajko było pyszne! Po tylu tygodniach wyrzeczeń, jedzenia non-stop tych samych warzyw, suchego bezglutenowego chleba z wędliną lub miodem takie jajko to niebo w gębie! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz